Kanał Zero podsumowuje 2025 i ogłasza ofensywę na 2026: telewizja "pod zerem" i portal Zero.pl
Rok 2025 był dla Kanału Zero czasem gwałtownego wzrostu zasięgów i przychodów, a także momentem, w którym projekt – jeszcze niedawno budowany "w wielkim pędzie" i bez własnej infrastruktury – zaczął mówić o sobie jak o organizacji gotowej do kolejnego, znacznie większego skoku. Podczas wydarzenia w Rzeszowie (pierwszego "Kongresu Zero") Krzysztof Stanowski przedstawił liczby za 2025 r. oraz plan na 2026 r.: uruchomienie całodobowego kanału telewizyjnego i start portalu informacyjnego Zero.pl, opartego na dużej redakcji i ambicji tworzenia własnych tematów.
2025: miliard wyświetleń w zasięgu, rekord w maju
Najmocniejszym punktem prezentacji były dane o oglądalności na YouTube. W rekordowym miesiącu – maju, w okresie kampanii wyborczej – Kanał Zero miał zanotować 175 mln wyświetleń. Stanowski podkreślał, że był to moment "misyjny", w którym redakcja miała szczególnie intensywnie relacjonować kampanię, dając przestrzeń wszystkim kandydatom i pokazując ją "od środka".
W skali całego roku 2025 projekt celuje w przekroczenie bariery 1 mld wyświetleń na YouTube (licząc łącznie Kanał Zero i Kanał Zero Extra). To oznacza skok względem 2024 r., gdy padło 426 mln wyświetleń.
Wśród dodatkowych wskaźników pojawiły się m.in.:
- 361 tys. widzów jednocześnie w szczytowym momencie transmisji (z deklaracją, że była to wówczas najpopularniejsza transmisja na świecie),
- wzrost liczby opublikowanych materiałów o 95% r/r,
- wzrost łącznego czasu oglądania o 70% r/r,
- 126 materiałów z wynikiem powyżej 1 mln wyświetleń (wzrost o 340% r/r),
- średnio blisko 7 mln unikalnych widzów miesięcznie w Polsce (wzrost o 40% r/r),
- wzrost aktywności społeczności: wiadomości na czacie +90%, komentarze +85%,
- zasięg geograficzny: oglądalność "co najmniej raz" w 208 krajach i terytoriach.
Kanał urósł też subskrypcyjnie: z 1,4 mln do 2,2 mln w ciągu roku, z tempem ok. 20 tys. subskrypcji miesięcznie.
Social media: prawie 3 mld odsłon poza YouTube
Prezentacja obejmowała również wyniki w mediach społecznościowych, które – według zaprezentowanych danych – miały dać łącznie niemal 3 mld wyświetleń treści (poza YouTube). Wzrosty miały być szczególnie widoczne na Facebooku (zarówno w obserwujących, jak i wyświetleniach), a także na Instagramie i TikToku.
Stanowski wskazywał przy tym na rosnącą rolę zespołu social media i produkcji krótkich formatów, które mają skalować dystrybucję treści.
Finanse 2025: 40,5 mln zł przychodów i 9,2 mln zł EBITDA
W części biznesowej pojawiły się konkretne kwoty i dynamiki. Przychody z samego YouTube’a w 2025 r. oszacowano na 11,8 mln zł (z zastrzeżeniem, że do końca roku pozostawały jeszcze dwa tygodnie, więc wynik może być nieznacznie wyższy). Rekordowy miesiąc pod względem wypłat z YouTube miał przypaść na maj – "ponad 2 mln zł".
Jednocześnie podkreślono, że YouTube – choć znaczący – nie jest głównym źródłem przychodów, a kluczową rolę odgrywają umowy sponsorskie. Projekt miał przejść drogę od dwóch sponsorów w początkach działalności do 28 sponsorów miesięcznie, przy nacisku na długie, roczne kontrakty.
Łączne przychody Kanału Zero w 2025 r. przedstawiono na poziomie 40,5 mln zł wobec 27 mln zł w 2024 r. (wzrost o 49% r/r). EBITDA – wskazana jako "zysk przed opodatkowaniem" – miała wynieść 9,2 mln zł w 2025 r. wobec 4,3 mln zł rok wcześniej (wzrost o 109% r/r). Stanowski akcentował stabilność finansową wynikającą z konstrukcji kontraktów sponsorskich: firma ma z góry widzieć, "w którym miesiącu ile zarobi i dlaczego".
Wytłumaczono też, dlaczego wzrost przychodów nie jest proporcjonalny do skoku zasięgów: w 2025 r. sprzedawane były przede wszystkim wyniki z 2024 r. jako baza do wyceny rocznych umów. "W 2026 roku będziemy sprzedawać rok 2025" – padło ze sceny, wprost zapowiadając podwyższenie stawek i kolejny etap monetyzacji.
2026: "plan realny" – 100 mln zł przychodów i rozbudowa zespołu
Najbardziej nośną zapowiedzią na 2026 r. jest cel przychodowy: 100 mln zł. Stanowski nazwał go "planem bardzo realnym" (w pewnym momencie określonym nawet jako "trochę plan minimum"), choć jednocześnie podkreślał, że okaże się, czy będzie to "wielki sukces albo wielka katastrofa".
W planach organizacyjnych pojawił się także wzrost zatrudnienia: z ok. 110 osób obecnie do ok. 200 osób na pokładzie.
W tle padła też prognoza EBITDA: w prezentacji miało pojawić się 40 mln zł, choć na potrzeby wystąpienia sugerowano ostrożniejsze komunikowanie celu "powyżej 25 mln zł" – z zaznaczeniem, że to nadal ma "bardzo duży margines wzrostowy".
Zero TV: kanał 24/7 od 1 lutego i ambicja "przycisku 0"
Drugim filarem ogłoszeń jest wejście w telewizję. Stanowski przyznał, że komunikat o uruchomieniu stacji wywołał skrajne reakcje – od przekonania, że "telewizja się kończy", po zarzut hipokryzji. Jego narracja była jednak inna: pomysł miał wynikać z rozmów z "bardzo dużym partnerem" telewizyjnym, który zabiegał o wspólny projekt.
Najbardziej charakterystycznym elementem zapowiedzi stał się warunek dystrybucyjny: Kanał Zero ma pojawić się pod numerem "0" na pilocie. Stanowski argumentował to zarówno marketingowo (łatwość znalezienia stacji), jak i symbolicznie ("nazywamy się Zero"), a także prestiżowo (miejsce przed "jedynką, dwójką, TVN-em").
Start kanału Zero TV zapowiedziano na 1 lutego 2026 r., w formule 24 godziny na dobę. Wśród planowanych formatów wymieniono: pasma na żywo o tematyce społeczno-politycznej, rozrywkę, popularnonaukę, nowości, podróże i motoryzację. Jednocześnie Stanowski tonował oczekiwania, zaznaczając, że telewizja ma "rosnąć", ale 2026 r. ma być raczej rokiem nauki i budowania kompetencji niż "gigantycznego przełomu" na rynku TV.
Zero.pl: portal "bez głupich kliknięć", z redakcją śledczą i własnymi tematami
Trzecim filarem strategii jest portal Zero.pl, również planowany na 1 lutego 2026 r.. W zapowiedzi portalu kluczowe były trzy elementy: obietnica jakości, krytyka clickbaitowego modelu portali oraz budowanie redakcji zdolnej do produkcji własnych, cytowanych tematów.
Stanowski mówił o chęci stworzenia serwisu "ambitnego", przekazującego "jakościowe informacje", mocno projektowanego pod mobile i opierającego się na innowacyjnych rozwiązaniach. Jednocześnie wprost opisał mechanikę rynku, w którym długie materiały wideo bywają słabo "przepisywane" przez inne redakcje – co miało prowadzić do decyzji, by rozwijać własny kanał tekstowy i wzmacniać wpływ na agendę informacyjną.
Redaktorem naczelnym Zero.pl ma zostać Patryk Słowik, dotychczas związany z Wirtualną Polską. Z wypowiedzi Słowika wynikało, że zarzut wobec Kanału Zero – "częste omawianie rzeczy, które inni ustalili" – bywał częściowo zasadny, a portal ma być odpowiedzią: ma zwiększyć udział tematów własnych i śledczych, a jednocześnie zasilić kanał wideo dodatkowymi ustaleniami. W rozmowie podkreślano, że do projektu dołącza "znaczna część" zespołu dziennikarzy, choć nie wszystkie nazwiska mogą zostać ujawnione od razu (m.in. z powodu okresów wypowiedzenia i zakazów konkurencji).
Stawka: synergia trzech mediów i "wejście do Ekstraklasy"
Całość strategii na 2026 r. domyka ambicja zbudowania spójnego ekosystemu: mocnego YouTube’a, kanału telewizyjnego oraz portalu. Stanowski ujął to metaforą "wejścia do Ekstraklasy" – z zastrzeżeniem, że drużyna potrzebuje nie tylko wyników, ale też "akademii i stadionu", czyli infrastruktury i szerokich kompetencji redakcyjnych.
Jeśli te zapowiedzi zostaną zrealizowane, Kanał Zero wejdzie w 2026 r. jako projekt, który próbuje przejść od sukcesu platformowego do wielokanałowej grupy medialnej – z własnym zapleczem, większą redakcją i rosnącą presją, by wytwarzać informacje, a nie tylko je komentować.